Wystawa etnograficzna

  • Drukuj zawartość bieżącej strony
  • Zapisz tekst bieżącej strony do PDF

Zwiedzanie wystawy etnograficznej to wyprawa w przeszłość. Unikalne, pochodzące głównie z XIX i XX wieku eksponaty są źródłem wiedzy o kulturze ludowej dawnych mieszkańców ziemi piskiej. Zabytki folkloru, rzemiosła i sztuki przywołują zwyczajne, codzienne życie rolnika czy pasterza, ale opowiadają też o zdarzeniach uroczystych i niezwykłych, związanych z tradycyjnymi obrzędami i magią. W naszym muzeum można obejrzeć rozmaite sprzęty stosowane w obróbce lnu i wełny, urządzenia do „produkcji” śmietany i wyrobu masła, żarna do mielenia zboża, z którego uzyskiwano mąkę, kaszę i odpadki do karmienia inwentarza. Wśród eksponatów są oryginalne plecionki służące do przechowywania sypkich produktów rolnych, jak groch, fasola i inne. Można zobaczyć też pojemniki drewniane służące jako miary objętości, np. kwarta, zwana po mazursku ziertel, która służyła do odmierzania ilości zbóż lub paszy.

Warte obejrzenia są stare meble mazurskie, szczególnie szafa narożna z początków XIX wieku. Zbiory zawierają sporo narzędzi rolniczych, jak widły drewniane, pług drewniany, sierpy służące do żęcia zbóż, drewniana brona, cepy do młócenia zboża i roślin motylkowych.

Skoro jest mąka, potrzeba też sprzętów do wyrobu ciasta z którego formowano i wypiekano chleb. Są tu więc dzieżki, kopańki, a nawet stara łopata drewniana, służąca do wkładania i wyjmowania chleba z pieca. Chleba niejednokrotnie brakowało na tzw. przednówkach, tj. w okresie przed żniwami. W okresie wczesnowiosennym z braku chleba musiano gotować różne korzonki oraz popularną „lebiodę”. Toteż chleb był tu zawsze otoczony szacunkiem.

Jeśli o jadle, warto wspomnieć o sprzętach do przygotowywania strawy, tj. garnków (wyrabianych w pobliskim Wądołku), patelni, rondli a nawet domowych gofrownic. Wypieków z tych ostatnich nie dałoby się porównać ze współczesnymi wyrobami.

Ważnym elementem wystawy jest sztuka ludowa. Można podziwiać przepiękne tkaniny, które wyszły spod rąk i krosien Pani Anastazji Makarowskiej ze Śwignajna. Są tu również prezentowane barwne chodniki, tzw. „szmaciaki”, będące jeszcze do niedawna praktyczną ozdobą każdego domu tak na wsi jak i w mieście, gdzie zamieszkiwali ludzie o tradycji wiejskiej. Są tu wycinaki, wprawdzie kurpiowskie, ale   ich wzory przenikały również do Mazur w umownej strefie nadgranicznej. Całość zdobią prymitywne rzeźby drewniane, dzieła samouka z Maldanina. Nie sposób pokrótce wymienić wszystkich elementów wystawy, dlatego zaprasza się do zwiedzenia podwojów muzealnych, w których każdy znajdzie interesującą siebie tematykę.